Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat zwiększyła się mobilność zawodowa ludzi. Dziś mało kto zakłada, że przepracuje w jednej firmie całe swoje życie. Stopniowo zmieniają się oczekiwania pracowników wobec pracodawców i odwrotnie. Obok wysoko cenionej przez pracodawców lojalności pracowników wobec firmy, coraz większego znaczenia nabiera niezależność w działaniu oraz gotowość do wykazania się inicjatywą i pomysłowością, przy realizacji powierzonych zadań. Aby temu sprostać warto nauczyć się prawidłowego zarządzania samym sobą.

Ważnym krokiem jest przyjęcie odpowiedzialności za swoje postępowanie. Tu pomocne mogą okazać się pytania: Co ja sam zrobiłem i czego nie zrobiłem, aby osiągnąć cel? Ważne, by zrozumieć że ludzie nie potrafią czytać w myślach. Zakładanie, że nasi przełożeni posiadają tę umiejętność i potrafią domyślić się, czego potrzebujemy do osiągnięcia zamierzonego celu jest błędem. Bywa też, że nasze działania blokowane są przez ograniczające przekonania, wynikające z dotychczasowych, złych doświadczeń. Przykładowo w sytuacji, w której jakiś czas temu kilkakrotnie ponieśliśmy porażkę, czujemy się zniechęceni do kolejnych prób, mimo tego, że nabyliśmy już odpowiednie kompetencje i doświadczenie. Istotne jest, aby uświadomić sobie takie ograniczające przekonania, które mogłyby przeszkodzić w osiąganiu celu (w szczególności te, za które winą obarczamy innych), ponownie je rozważyć i sformułować ich  przeciwieństwa.

Warto też zastanowić się nad tym, jakie uczucia pojawiają się podczas wykonywania czynności sprawiających nam przyjemność, w trakcie których czujemy się pewnie (np. jazda na rowerze, bieg, gra na instrumencie itp.). Wśród nich znajdą się: poczucie niezależności, swobody, kompetencji oraz zaufania do samego siebie. Dlaczego więc bywa, że w pracy którą wybraliśmy, zgodnie z naszymi preferencjami i kwalifikacjami czujemy się niewystarczająco kompetentni, ograniczeni, zdezorientowani, przytłoczeni oczekiwaniami innych, bezsilni, bądź też zagrożeni utratą stanowiska? Odpowiedzią na to pytanie może być głęboko zakorzenione przekonanie, że wpływ na sytuację – władza należy wyłącznie do osób zajmujących wysokie stanowiska, a my jesteśmy tylko marionetkami w ich rękach. Brak świadomości posiadanej przez nas władzy stanowi poważne ograniczenie. Źródło naszej wewnętrznej siły tkwi w naszych mocnych stronach, dlatego też powinniśmy je poznać i nauczyć się odpowiednio z nich korzystać. Jak stwierdził H. Miller „Jedynym sposobem w jaki ktokolwiek może tobą kierować, będzie przywrócenie ci wiary w to, że sam możesz kierować sobą”. Nasza wewnętrzna siła wynika z cech osobowościowych, siły wzajemnych relacji, posiadanej przez nas wiedzy, zajmowanej pozycji oraz wykonywanych zadań.

W trakcie nauki nowych umiejętności, bądź też realizacji zakładanych celów konieczne jest zadanie sobie dwóch pytań: „Jaki jest mój poziom kompetencji?” oraz„Jaki jest mój poziom zaangażowania?”. Kompetencje wiążą się z posiadaniem wiedzy i umiejętności, a  zaangażowanie z przekonaniem o słusznościobranego celu oraz motywacją do jego realizacji. Poniżej przedstawiono cztery etapy, przez które zwykle przechodzimy w procesie uczenia się, bądź osiągania zamierzonego celu.

Poziom zaangażowania oraz kompetencji zmieniają się w czasie. Kiedy zabieramy się do wykonywania określonego zadania entuzjazm bierze górę nad poczuciem braku kompetencji, bądź też nie zdajemy sobie sprawy z rzeczywistych trudności (etap 1). Wraz z upływem czasu odkrywamy, że nasze oczekiwania odbiegają od zastanej rzeczywistości (etap 2). W tym miejscu może pojawić się uczucie frustracji, zniechęcenia, rozczarowania, co zwrotnie prowadzi do rezygnacji i poczucia osobistej porażki. Dzieje się tak w przypadku, gdy wyboru tego dokonamy nieświadomie. Kontynuując wykonywanie zadania, stopniowo nabywamy umiejętności wystarczających do jego realizacji, choć bywa tak, że brakuje nam motywacji i odkładamy je „na ostatnią chwilę” (etap 3). Kiedy wykonanie zadania staje się proste, a my nie zwlekamy z jego realizacją, znajdujemy się na etapie 4. Należy  zwrócić uwagę, że na 3 i 4 etapie może nastąpić regres. W takim wypadku odczujemy spadek naszego zaangażowania i/lub kompetencji. Z wyżej wymienionych etapów wynikają specyficzne potrzeby, które powinny zostać zaspokojone. W przypadku, gdy nasze kompetencje są niskie będziemy potrzebowali silnego ukierunkowania, i pomocy w: stworzeniu planu i harmonogramu działań. W takich chwilach ważna jest osoba, która podzieli się opiniami, jasno wyznaczy cele oraz priorytety, pokaże drogę do ich osiągnięcia, a także będzie monitorowała i oceniała naszą pracę. Gdy nasze zaangażowanie jest niskie będziemy potrzebowali wsparcia osób, które: wysłuchają nas, dodadzą otuchy, pomogą w rozwiązaniu problemów, przypomną dlaczego to robimy, podzielą się swoimi doświadczeniami związanymi z obranym celem. Tak więc na etapie pierwszym wskazane byłoby uzyskanie – silnego ukierunkowania i słabego wsparciadrugim – silnego ukierunkowania i silnego wsparciatrzecim – słabego ukierunkowania i silnego wsparciaczwartym – słabego ukierunkowania i słabego wsparcia. Zaspokojenie tych potrzeb znacznie zmniejszy ryzyko rezygnacji na drugim etapie oraz pozwoli na sprawne przejście kolejnych kroków.

Zakładanie, że nasi przełożeni są jedynymi osobami, które mogłyby nas wesprzeć oraz odpowiednio ukierunkować byłoby poważnym ograniczeniem. Ludzie z naszego otoczenia stanowią niezwykle cenne źródło pomocy, z którego warto korzystać. Tak więc mając świadomość swoich potrzeb, zadbajmy o to, aby uzyskać od nich należyte wsparcie. W tym celu wyrażajmy się bezpośrednio i otwarcie. Wiedząc, że osoba z którą powinniśmy się skonsultować jest bardzo zajęta, nie zadawajmy jej pytań, na które odpowiedź jest oczywista np. „Jesteś bardzo zajęta?’’. To tylko zwiększa poziom frustracji. Zamiast prosić o wskazówki, zdobądź je. Wyrażaj swoje potrzeby otwarcie poprzez stwierdzenia zawierające słowa: „chcę”, „potrzebuję”. W przypadku opisanej wyżej sytuacji mogłoby to brzmieć w następujący sposób: „Potrzebowałbym zająć Pani dziesięć minut, aby omówić to zadanie. Jeżeli pora nie jest odpowiednia mógłbym  przyjść np. o godzinie drugiej”. Ludzie lubią czuć się potrzebni, a słowo „potrzebuję”  ma niezwykłą moc sprawczą.

Tak więc, aby skutecznie zarządzać samym sobą należy przyjąć odpowiedzialność za własne działania, zweryfikować i odrzucić ograniczające przekonania, odkryć i korzystać z władzy jaką dają nam cechy osobowości, wiedza w danej dziedzinie, wykonywane przez nas zadania/obowiązki, wzajemne relacje, czy też zajmowana pozycja. Nie zapominajmy również o konieczności uzyskania wsparcia, zgodnego z etapami procesu uczenia się i realizacji celów.

Życzę powodzenia w drodze do osiągnięcia osobistego sukcesu.

Autor: Monika Maniecka

Pracuje w Firmie Profesja. Z branżą szkoleniową związana od 3 lat. Zagadnienia dotyczące rozwoju osobistego oraz radzenia sobie ze stresem leżą w kręgu jej zainteresowań zawodowych. Prywatnie zapalona podróżniczka, alpinistka, wielbicielka jogi. W życiu wyznaje zasadę „Możesz osiągnąć co tylko zechcesz, potrzebna jest tylko wiara, odwaga i nieugięty duch”.